Nigdy wcześniej tam nie byliśmy, bo jakoś nie było po drodze. Miejsce nas zaskoczyło i trochę przytłoczyło, oczy latały nam w prawo i lewo - ogrom wszystkiego ! to co się tam znajduje jest nie do ogarnięcia w ciągu godziny czy dwóch.
Blisko wejścia na kocach i ceratach leżały tysiące drobnych szpargałów, stołki, krzesła,stare zabawki, ceramika, książki, płyty, narzędzia...
Dalej były alejki odzieżowe i meblarskie. Coś dla wielbicieli stylu retro, vintage, antyków, przy odrobinie szczęścia można umeblować tu cały dom.
Niskie łąki to, to nie są ale i tak było fajnie.
Po około 4 godzinach wróciliśmy zadowoleni do domu, udało nam się kupić biały wełniany dywanik, narzędzia do drewna i parę kolb kukurydzy na ekologicznym stoisku - pycha
Wy też lubicie takie targi?
Po około 4 godzinach wróciliśmy zadowoleni do domu, udało nam się kupić biały wełniany dywanik, narzędzia do drewna i parę kolb kukurydzy na ekologicznym stoisku - pycha
Wy też lubicie takie targi?
- czwartek, października 02, 2014
- 6 Comments