Minimalistyczne ozdoby DIY | minimal christmas decorations

piątek, grudnia 12, 2014


Skąd się wzięła tradycja ubierania choinki? Dlaczego ja ubieramy i jaka jest jej historia?
Tradycję bożonarodzeniowego drzewka zapoczątkowali niemieccy protestanci w 18-19 wieku, którzy pojawili się u nas podczas zaborów. Początkowo choinkę można było spotkać głównie w domach warszawskiego mieszczaństwa, a stamtąd zwyczaj przeniósł się do domów polskiej szlachty i magnaterii. Drzewkiem najczęściej była jodła, którą gospodarz przynosił w wigilijny poranek.
Na wsi, choinki pojawiły się nieco później, bo w okresie międzywojennym, wypierając tradycyjną polską ozdobę, zwaną „podłaźniczką” – a była to ucięta gałąź jodły lub sosny, zawieszana pod sufitem, którą dekorowano w wigilijny wieczór ciastkami, jabłkami i słomianymi łańcuchami. Wierzono, że podłaźniczka ma magiczną moc i uchroni dom od chorób i nieszczęść. W drzewku kryje się zarówno świecka jak i kościelna symbolika. Zielony kolor choinki oznacza nadzieje, witalność i narodziny nowego życia.  

Początkowo choinkę przystrajano ozdobami naturalnymi takimi jak jabłka, pierniki, orzechy, zabawki ze słomy i papieru, jednak ich dobór nie był przypadkowy – takie ozdoby miały zapewnić rodzinie pomyślność w nadchodzącym roku.

Każda z ozdób pojawiająca się na choince miała swoje znaczenie:

  • ·         Jabłka: miały zapewnić zdrowie i urodę, według wierzeń kościelnych symbolizują rajską jabłoń.
  • ·         Orzechy: zawijane w sreberka przynosiły dobrobyt i siłę.
  • ·         Łańcuchy: wzmacniały rodzinne więzi.
  • ·         Światełka: broniły  przed ciemnościami i złem
  • ·         Gwiazda betlejemska: miała pomagać w powrotach do domu.
  • ·         Dzwoneczki: oznaczały dobrą nowinę i radość.

Teraźniejsze dekoracje nieco różnią się od tych używanych kilkadziesiąt lat temu, choć na pewno są i takie domy gdzie tradycyjne dekoracje nadal pozostały nie zmienione.
Teraz chyba nikt nie wyobraża sobie świat Bożego Narodzenia bez pięknie przystojnej choinki, dlatego przygotowaliśmy dla Was projekt  DIY. 
Pokażemy Wam jak wykonać proste ale bardzo efektowne dekoracje choinkowe, które także mogą Wam posłużyć jako upominki dla najbliższych.


Do tego projektu będziecie potrzebować:

  • ·         Glinę samoutwardzalną
  • ·         nożyczki
  • ·         sznurek, żyłkę, nitkę, tasiemkę w wybranym przez was kolorze( my użyliśmy sznurek z juty)
  • ·         foremki
  • ·         słomkę/rurkę
  • ·         wałek
  • ·         linijkę
  • ·         skalpel
  • ·         metalowe litery
  • ·         matę
  • ·         farby / markery/flamastry



  • Wyciągamy glinę z opakowania i urywamy nieduży kawałek



  • następnie wałkujemy na płaskiej powierzchni


  • potem odciskamy formy ( my użyliśmy forem, które możecie kupić w IKEA oraz zwykłą szklankę )


  • Używając słomki robimy dziurkę na sznurek

  • do dekoracji używamy literek, serwetek lub czegoś o ciekawej gramaturze, która zostanie na naszych ozdobach


  • Pamiętajcie tylko Wasza wyobraźnia jest limitem !  eksperymentujcie z kształtami. Jeśli nie macie forem, zróbcie je sami używając skalpela lub noża, zobaczcie co macie w domu bo może Wam to posłużyć za ciekawą formę.




  • po zrobieniu wystarczającej ilości dekoracji, odstawiamy je na płaską powierzchnię do wyschnięcia.




  • Gdy dekoracje będą sztywne, można śmiało nawlekać je na sznurki i tasiemki, i voilà, gotowe !




  • Te piękne i minimalistyczne dekoracje mogą być także wspaniałym upominkiem świątecznym



Można je pomalować farbami, stworzyć osobisty napis lub unikatowy wzór używając do tego markera lub flamastrów .....możliwości jest wiele !

 A więc do dzieła bo Święta tuż tuż ! 


zBLOGowani.pl

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Przypomniała mi się historia z podłaźniczką - jednego roku postanowiłam, że nie będziemy mieć tradycyjnej choinki ze względu na kota, który rozbierał nam namiętnie drzewko z ozdób, wyżerał cukierki i sam na choince siedział nie pozwalając się ściągnąć. Ktoś doradził mi zawieszenie choinki na suficie i tak też zrobiłam - efektem był skaczący kot i oberwana lampa, na której ostatecznie wylądował w locie na wiszącą pod sufitem podłaźniczkę :) za każdym razem jak widzę to słowo to przypomina mi się mój kot Bolek pod sufitem.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale super! moze wykorzystam pomysl przy dekorowaniu choinki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne, minimalizm ma ogromną siłę! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale piękne...mam te foremki, więc może odgapię :)
    Pozdrawiam serdecznie, M.

    OdpowiedzUsuń